poniedziałek, 31 października 2011

Rybci rybci




 Dziś ze znajomymi wybieramy się na nocny połów rybek, będziemy zasadzać się na miętusa i na suma. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Wyjazd ok 17, a powrót pewnie po 12-1 w nocy. Znajomi, ognisko, piwo... I obcowanie z natura :)) Dziś Halloween...
 Wybieramy się na Narew do Rzędzian. W te wakacje wiele razy jeździliśmy na ryby. Jechaliśmy na cały weekend w rozmaite miejsca. Było bardzo fajnie. Odpoczywanie na świeżym powietrzu jest niesamowite. Siedzisz w zaroślach, przed Tobą wędka, obok ukochana osoba bądź kumpel, popijasz piwo, palisz papierosa i patrzysz. I rozmyślasz. I podziwiasz. Na prawdę można się uspokoić. Oczywiście piszę tu o łowieniu na grunt. Czasem na spławik, czasem na drgającą szczytówkę. Czasem się pospininguje, gdy znudzi się siedzenie. Czasem też wypłynie się łódką na środek jeziora. Jezioro jak jezioro, podpływasz do jednego miejsca i widzisz dno, podpływasz kilka/kilkanaście metrów, puszczasz żyłkę, by sprawdzić głębokość, a tam ku Twojemu zdziwieniu żyłka się odkręca i odkręca, kołowrotek tylko się kręci... I okazuje się że pod Tobą jest dwadzieściakilka metrów wody... W której nie wiadomo co się kryje... ;)) Ale przecież ja mam lęk wysokości !! ;))


 Coś wspaniałego. O ile jest ciepło i komary za bardzo nie męczą :)) Już są pierwsze przymrozki, ale od kilku dni ciągle jest mgła więc będzie w miarę ciepło. Poza tym ognisko i piwcio. Prócz relaksu można się też nieźle wkurzyć. Że tylko płotki robaka ciągają, zahaczają się i co kilka minut weź taką małą wyciągaj z wody... Ale to są uroki właśnie. Albo gdy nic nie bierze. Przez ostatnie może ponad dwa miesiące nic, praktycznie nic nie brało. Spowodowane mogło  być to szybką zmianą poziomu wody. Jeździliśmy w różne miejsca i na różne przynęty i sposoby próbowaliśmy, zmienialiśmy zanętę i nic. Ahh i ten zapach przynęty..........

 Najwspanialszy zapach jaki mżna chcieć na rybach :)) ten zapach już zawsze będzie mi się kojarzył z tym zapachem. Aż sama bym zjadła. Poza przynęta jest po prostu spożywcza i pełnoziarnista, więc może jakieś ciasteczka by się z tego upiekło. Bardzo zdrowe !!

 A oto moja pierwsza ryba w tym roku była :D
Na ten wyjazd pojechaliśmy pamiętam ok7 rano. A tego samego dnia ok 4 rano wróciłam z wesela :)) Ale nie było najgorzej... ;))


a to już Goniądz:
Większość ryb idzie spowrotem do wody, gdyż są niewymiarowe albo po prostu od tak, łowimy dla przyjemności, nie dla jakiegoś smaku. Chociaż i smażenie na ogniu czasem się zdarza.

 No, na mnie już czas. A jakie Wy macie zainteresowania ?? W jaki sposób lubicie spędzać czas ?? Może lubicie mieć wiele zainteresowań, tak jak ja ??


I taką oto wakacyjną piosenką kończę ja dziś moje wywody.

 Pozdrawiam gorrąco, -M. !!


Edit:
  No to pięknie... Pada deszcz i nie zamierza przestać. Humor mi się tylko popsuł. Ale i tak jedziemy !!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz